Dla kotów

Wyjście z królikiem na dwór

Króliki to zwierzęta niezwykle energiczne, które potrzebują dużej dawki ruchu. Minimalny czas jaki powinny spędzać poza klatką wynosi od 5-6 godzin dziennie, zakładając, że klatka, w której przebywają ma odpowiednie wymiary – od 100 cm do 120 cm w przypadku baranków. Wymiary te nie powinny być nigdy mniejsze, ponieważ królik spędzający znaczną część dnia w zamknięciu powinien mieć możliwość swobodnego poruszania się, a znaczną część miejsca zajmować będzie kuweta. Alternatywą dla klatek, na którą decyduje się coraz więcej osób są kojce, których zaletą jest modyfikacja kształtu, usunięcie lub dodanie poszczególnych elementów. Jednak króliki są zwierzętami, które w odpowiednio zabezpieczonym pokoju będą radzić sobie równie dobrze jak psy i koty jeśli zdecydujemy się na bezklatkowość i zagospodarowanie niewielkiego kąciku do ich potrzeb. Wraz z nadejściem coraz wyższych temperatur wiele osób decyduje się na wyjście z królikiem na dwór. Istnieje kilka kwestii, o których trzeba pamiętać decydując się na wyjście z królikiem.

Szczepienia

Najistotniejszą kwestią gdy decydujemy się na wypuszczenie królika na świeże powietrze niewątpliwie są kompletne szczepienia. Zagrażające życiu uszaków choroby przenoszone są przez owady i nawet z pozoru niegroźne ugryzienie komara może okazać się śmiertelne w skutkach. Szczepienie na choroby takie jak myksomatoza i pomór typu I i II czyli wirusową krwotoczną chorobę królików, jest konieczne nawet jeśli nasz królik nigdy nie opuści bezpiecznych murów. Ważne jest również to, by przez najbliższe dwa tygodnie po szczepieniu nie decydować się na wyjścia, bo to właśnie w tym okresie wytwarzana jest odporność na te dwie choroby. Dlaczego jest to takie ważne? Zarówno pomór jak i myskomatoza to choroby o niezwykle wysokiej śmiertelności, a ich leczenie kilkunastokrotnie potrafi przekroczyć koszt rocznego szczepienia.

Zabezpieczenie przed drapieżnikami

Drapieżne ptaki, bezdomne koty, lisy, łasice i inne zwierzęta wolno żyjące są potencjalnym zagrożeniem dla kicającego królika. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tragicznego w skutkach ataku. Dlatego jeśli decydujemy się na wypuszczenie królika najlepszym rozwiązaniem byłby kojec, który zabezpiecza uszaka z każdej możliwej strony. Kojec ten można rozłożyć na dowolny kształt, a wiele z nich ma możliwość rozbudowania go o kolejne elementy. Dobrym rozwiązaniem jest kojec 8-kątny firmy KERBL, dodatkowo wyposażony w siatkę. Zabezpiecza ona nie tylko przed ptakami, ale również uniemożliwia królikowi wyskoczenie poza bezpieczny obszar stworzony przez ścianki kojca. Dodatkowo część siatki została pokryta matą, która zapewnia królikowi cień, co jest ważne ponieważ te delikatne stworzenia są bardzo wrażliwe na promienie słoneczne i przegrzanie może wywołać u nich udar. Dzięki szpikulcom można wbić go bezpośrednio w ziemię, dzięki czemu jest on bardzo stabilny. Wypuszczając królika w kojcu nie wolno zapominać o zapewnieniu mu dostępu do świeżej wody.

Dostęp do świeżynek

Wypuszczając królika ważne jest również to by był on w odpowiednim wieku. Dlaczego? Ponieważ przebywając na świeżym powietrzu królik ma możliwość natknięcia się na wiele świeżych roślin, a ich spożycie dopuszczane jest dopiero po 4 miesiącu życia. Do tego czasu królik powinien żywić się przede wszystkim sianem i suszonymi ziółkami, a dopiero po ukończeniu właściwego wieku jego dietę można rozszerzać o świeże ziółka, trawę i zioła. Jeśli jednak nasz królik jest w odpowiednim wieku, istotną kwestią jest również to by nie miał on dostępu do roślin, które mogą być zagrożeniem dla jego zdrowia – wiele gatunków ma właściwości silnie trujące. Nie powinniśmy wypuszczać królika w miejscach, które zostały spryskane silnymi chemikaliami.

Szelki

Wiele osób decyduje się na zakup szelek by zabierać królika na spacer. Choć kicający na szelkach uszak wydaje się być niezwykle uroczy, korzystanie z szelek nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jest to po pierwsze całkowicie niezgodne z naturą królika. Ponadto są to zwierzęta dość płochliwe i w momencie wyczucia zagrożenia szukają bezpiecznej drogi ucieczki i możliwości schowania się, a szelki i smycz uniemożliwiają mu podjęcie takich kroków, co naraża zwierzaka na stres mogący doprowadzić do niebezpiecznych dla jego zdrowia skutków. Warto zwrócić również uwagę na to, że kręgosłup królika jest niezwykle delikatny i w momencie szarpnięcia można po prostu go uszkodzić. Dlatego jeśli nie mamy możliwości wypuszczania pupila na bezpiecznym terenie, lepiej z tego po prostu zrezygnować.