Dla królików

Szczepienie? Ale po co? Przecież to tylko królik…

… który tak samo odczuwa radość, strach i ból. Choć jest małym ssakiem futerkowym, również choruje i wymaga troskliwej opieki. Decydując się na przygarnięcie królika należy mieć świadomość, że jest to żywe stworzenie, a nie urocza zabawka, która spełni chwilową zachciankę najmniejszych członków rodziny. Utarte schematy opieki nad królikiem nie mają tak naprawdę odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie każdy wie, że ich dieta powinna składać się przede wszystkim z siana, które również pozwala im na ścieranie stale rosnących zębów, że zbożowe granulaty można zastąpić zdrowymi, a dietę uzupełnić o kilkanaście rodzai ziół, które będą wpływać regulująco na pracę ich drobnych organizmów. Wciąż zdarzają się sytuacje, w których właściciele na wzmiankę o wizycie u weterynarza reagują zdziwieniem lub śmiechem. Ale jak? I po co? Choćby ze względu na to, że jak w przypadku psów czy kotów, należy sprawdzić ogólny stan zdrowia nowego członka rodziny. Ważne jest jednak aby w tym celu udać się do lekarza weterynarii, który będzie w stanie zająć się naszym uszakiem. Króliki uznawane są za zwierzęta egzotyczne i nie każdy weterynarz jest w stanie choćby poprawnie ocenić jego płeć, nie wspominając już o leczeniu chorób, które w znacznej części dotykają wyłącznie je. Choćby takie jak myskomatoza i pomór, wysoce śmiertelne, zakaźne choroby, które rzadko udaje się wyleczyć, dlatego należy im zapobiegać dokonując szczepień.

RHD czyli krwotoczna choroba królików

Pierwszy przypadek RHD odnotowany został w Chinach w 1984 roku, dlatego niekiedy wirus ten nazywany jest również chińskim pomorem królików. Nosicielami pomoru są przede wszystkim krwiopijne owady takie jak komary, pchły i meszki, ale również ptaki, ludzie najczęściej za pośrednictwem butów i ubrań oraz inne zwierzęta, które mogą przenosić wirus na łapach. Do zakażeń dochodzi również poprzez bezpośredni kontakt z zakażonym królikiem lub z ozdrowieńcem, przez styczność ze środowiskiem i odchodami chorego osobnika, a także poprzez ściółkę.

Czym jest RHD? Jak się objawia?

To zakaźny wirus, charakteryzujący się niezwykle szybkim przebiegiem i wysoką śmiertelnością, dochodzącą nawet do 100%. W przebiegu choroby dochodzi do zaburzeń krzepliwości, co prowadzi do masywnych krwotoków, głównie wewnętrznych. Do zakażenia może dojść u królików powyżej 2 miesięcy i rozwinąć się w przeciągu 48-72 godzin, często nie dając żadnych wyraźnych objawów, do których należą najczęściej silne duszności, pienisty lub krwisty wyciek z pyszczka oraz nozdrzy, popiskiwanie i częściowy paraliż. Śmierć następuje zwykle w przeciągu dwóch dni od zakażenia. Niestety w przypadku ostrych postaci zachorowania wymagana jest eutanazja zwierzęcia, która pozwoli skrócić jego cierpienie. Konieczne jest również przeprowadzenie dezynfekcji w środowisku, w którym przebywał chory królik. Wirus jest jednak bardzo oporny i nawet w przypadku zastosowania silnych środków dezynfekujących, zaleca się okres 60 dni kwarantanny nim w otoczeniu znajdą się inne króliki. Należy dokładnie umyć wszelkie powierzchnie, a następnie zdezynfekować środkiem wirusobójczym. Wirus jest w stanie przeżyć 2 dni w temperaturze 60 stopni Celsjusza, więc pranie kocyków i ubrań często bywa nieefektowne.

RHDV2 czyli pomór typu 2

RHDV2 jest odmianą wirusa RHD, z którym łączą go zarówno podobieństwa jak i różnice. Cechuje się między innymi mniejszą śmiertelnością w trakcie trwania choroby, która wynosi od 5 do 70%. Może atakować już kilkutygodniowe króliki, podczas gdy RHD występuje u osobników, które ukończyły 2 miesiąc życia. Ta odmiana wirusa przebiega również łagodniej i przez dłuższy okres czasu, po kilku dniach dając objawy takie jak apatia i brak apetytu. Wirus podobnie jak w przypadku RHD może przenosić się na ubraniach, butach, poprzez kontakt z chorym królikiem, a także przez owady krwiopijne. Przez brak jednoznacznych objawów choroba często bywa ignorowana, co prowadzi do śmierci zwierzęcia. Dlatego konieczna jest konsultacja z weterynarzem w przypadku ich wystąpienia. Nieleczona choroba kończy się śmiercią w przeciągu 9 dni.

Myskomatoza

Zakaźna, wirusowa choroba przenoszona najczęściej przez owady krwiopijne, takie jak komary, meszki i pchły. Do zakażenia może dojść również przez kontakt z chorym osobnikiem oraz przez pokarm, wodę i podłoże zanieczyszczone jego odchodami. Podobnie jak wirus RHD myksomatoza może być również przeniesiona na butach, ubraniach lub łapach innych zwierząt. Najwięcej zachorowań występuje w okresie letnim, wraz ze zmożoną aktywnością owadów, choć nie oznacza to, że nie dochodzi do nich przez pozostałą część roku. Myskomatoza jest chorobą o wysokim poziomie śmiertelności, jednak możliwą do wyleczenia. Wyróżnia się trzy postaci myksomatozy:

– nadostrą – kończy się zawsze nagłą śmiercią królikami

– ostrą – pojawia się w przeciągu 3-4 dni od zakażenia, a do jej charakterystycznych objawów należy zapalenie spojówek prowadzące do obrzęków okolic głowy, oczu, uszu i nosa, obrzęk zewnętrznych narządów płciowych, gorączka, silna duszność, osowiałość.

– przewlekłą – guzowatą – najczęściej występująca postać choroby, w której objawy pojawiają się w przeciągu 10-15 dni, a towarzyszą temu objawy takie jak galeretowate obrzęki na uszach, nosie i kończynach, powiększone węzły chłonne, duszność, guzowate zmiany na skórze i wyłysienia w miejscu ich powstania oraz zapalenie jąder u samców.

Szczepienie

Chcąc zapewnić możliwie najlepszą ochronę swojemu królikowi należy go zaszczepić. W tym celu zaleca się wybranie skojarzonej szczepionki przeciwko wirusom myksomatozy i pomoru typu 1, jednak warto zwrócić uwagę na okres jej trwania, który może trwać rok lub sześć miesięcy. W przypadku szczepionki półrocznej ważne jest aby powtórzyć ją w przeciągu miesiąca, aby zdołała wykształcić się odporność. Szczepionki te nie zabezpieczają jednak przed wirusem RHDV2, przeciwko któremu istnieje osobna szczepionka.